Zarządzaj swoim blogiem

Załóż twój blog teraz! Łatwo i za darmo

dlaczego dysthymia — 2008-10-16 GTM 1 @ 10:41

Mowisz,ze jestem chora, a wzbrzua cie gdy szukam pomocy. Mowisz,ze czas mi isc do specjalisty, a w furie wpadasz, gdy sie na to decyduje. Mowisz ze sie zmieniasz, a cofasz sie do by utkwic w punkcie sprzed lat...
Martwi cie moj usmiech, narzekasz na moj smutek. Masz zal,ze twoja obecnosc nie stanowi remedium dla mojej rozpaczy, a kroisz mnie slowami jak wyszczerbionyym,zardzewialym nozem.
Gdy ci tlumacze kwestie, o ktorych juz wiem, wolisz wywazac otwrte drzwi - by doswiadczyc wszystkiego na wlasnej skorze. Odlamki szkla, drewniane drzazgi tkwia we mnie - bo przeciez stoje obok, ty tylko otrzasasz pyl z ramion.
Zabierasz mi powietrze i karcisz, gdy pragne oddechu.
Milosc to toruta? ... od dzis

digg it | del.icio.us

Do tego wpisu nie dodano żadnych komentarzy. »

Skomentuj


<a href> <em> <blockquote> <strong> <cite> <code> <ul> <li> <dl> <dt> <dd>